Sukcesja: utrzymanie ciągłości firmy po śmierci właściciela

Od 25 listopada obowiązują nowe przepisy dotyczące sukcesji. Znacznie ułatwią one prowadzenie rodzinie firmy i utrzymać jej ciągłość po śmierci właściciela.

Ustawa sukcesyjna to duża wygoda dla osób, które nagle muszą stanąć na wysokości zadania i przejąć zarządzanie firmą. Zwykle dzieje się tak w wyniku zaskoczenia odejściem śmiercią właściciela firmy, np. ojca.

Nowe przepisy nie nakładają jednak na nikogo obowiązku korzystania z nich – stosowanie tych zasad jest dobrowolne. Skorzystają jedynie te rodziny, które chcą utrzymać ciągłość firmy po śmierci właściciela. Jednak rodzina zmarłego przedsiębiorcy powinna nie tylko chcieć przejąć firmę, ale też potrafić ją prowadzić. Sukcesja dotyczy zatem biznesów rodzinnych, którymi zajmują się np. ojciec z synem czy córką, mąż z żoną itd.

Proces sukcesji, aby zakończył się sukcesem, musi trwać – składa się bowiem z kilku etapów. Nagła sukcesja zaskakuje członków rodziny, którzy nie są gotowi do przejęcia władzy, brakuje im wiedzy i umiejętności, doświadczenia. Należałoby przekazywać dzieciom zarządzanie w firmie etapowo, ucząc ich podstaw. wiemy, jak wielkie jest to wyzwanie. Zdarza się, że sukcesja kończy się porażką, bo dzieci nie potrafią przejąć firmy.

Co ważne, sukcesorów można wyznaczyć wielu – nie muszą to być dzieci, ale też inni spadkobiercy lub zapisobiercy, np. mąż czy żona, partner lub partnerka w związku nieformalnym, rodzeństwo itd. Wtedy jednak konieczny jest też testament. Mimo wielu sukcesorów, można wyznaczyć tylko jednego zarządcę sukcesyjnego. Jego funkcję może pełnić dyrektor generalny czy szef produkcji.

Dodatkowe informacje znajdziesz na stronach serwisu biznes.gov.pl

KKw, fot.mhouge/Pixabay7